czwartek, 26 października 2017

Substancja żrąca

Wzoru chemiczny: KOT
Występowanie: kanapa, łóżko i pod nogami, szczególnie, jak niosę kawę...
Reaguje ze wstążkami, piłkami, sznurówkami, innymi KOTami i okularami, jeśli te są na ludzkim pysku
Zastosowanie: absorbcja mięsa, szczególnie tego, które człowiek chciałby poddać obróbce termicznej i zeżreć. Wchłania także kocią karmę.

W stanie spoczynku wytwarza dźwięki mrucząco-kojące.

Nawet zaczyna chodzić do kuwety (albo obok kanapy, jak zapomni...)

poniedziałek, 23 października 2017

Głos ludu

Internet jest jak ossiedlowa piaskownica - dużo piachu, kamienie, czasem śmieci, czy psie gówno. Właśnie trafiłam na gówno.

Bardzo nie lubię, jak ktoś stawia się w miejscu eksperta i robi z siebie głos całej grupy ludzi. Czy to autor/ka artykułu z podrzędnej babskiej stronki, czy to doradca/czyni z całkiem znośnej stronki, czy bloger/ka. No nie lubię pisania w imieniu ogółu, bo ludzie to nie szara masa, która myśli tak samo, tylko zbiór jednostek o różnych poglądach, gustach, czy doświatczeniach.

No właśnie... Bloger. W sumie dzieciak jeszcze, ale kreuje się na głos wszystkich mężczyzn w sprawach erotyki i prawdziwej męskości. I ludzie, najczęściej młodzi, go czytają.

Jak mi ktoś walnie tekstem, że prawdziwe kobiety są takie, czy siakie, to śmiechem zabiję. Ale jak zareaguje nastolatka, szczególnie, jeśli niezbyt wpisuje się w wizje małego erotomana-gawędziarza? Ano, prawdopodobnie wpadnie w kompleksy. Weźmie te farmazony do siebie. Będzie się dopasowywać na siłę, by tylko spodobać się mitycznym "wszystkim facetom".
I co? I zero efektu, bo przecież mężczyźni są różni.

Właśnie, różnorodność mężczyzn i "prawdziwa męskość". Prawdziwa, czyli ta powyżej 170cm. Cholera, zawsze myślałam, że bycie facetem jest w głowie, a nie we wzroście. No i mechanizm jak wyżej, tyle, że młody mężczyzna, choćby zesrał się brokatem, wzrostu nie zmieni.

Nie ma bardziej i mniej prawdziwych kobiet, czy mężczyzn. Są ludzie. Jednostki, z których każda jest inna. Może młodziutki bloger i reszta autorów z pod sztandaru 10ciu rzeczy o... kiedyś to zrozumieją.

poniedziałek, 16 października 2017

Przeprowadzka

...nie moja, na szczęście, ja robiłam za tragarza. Moja koleżanka, to jednak przykład tego, że domu można nie zagracić! Nie wiem jak, ale gołym okiem widziałam, że się da...

No dobra, jak się szkła ja jebut w kartony wrzuca i szklanych drzwiczek od szafek nie odkręca do transportu, to ciężko obrosnąć w graty.

Dwie rundki transitopodobnym autkiem i wszystko na miejscu.

Kot mi rośnie! I do tego JEDNAK OKAZAŁ SIĘ PANIENKĄ. I śmiga po całym salonie z zadartym ogonkiem. Dziś pierwszy raz piła wodę z miseczki. ❤

czwartek, 5 października 2017

Szambo wybiło

Nie ma to jak poczytać sobie informacje do porannej kawy. Czasem sprawiają, że dla podniesienia ciśnienia, czarny nektar bogów przestaje być niezbędny.

http://‎natemat.pl/219329,nic-gorszego-dzis-nie-zobaczysz-ekspert-tvp-o-demonstracjach-kobiet-stalem-i-myslalem-kto-to-rucha

Argumentacja "ruchaniem" (czy raczej jego brakiem) nie jest tym, co chciałabym słyszeć z ust rodzimych specjalistów. Jeśli umie się jedynie gnojówką z ust pluć, to nie powinno się wypowiadać publicznie.

"Ruchalność" jako komplement (czy "nieruchalność" jako obraza) do tej pory kojarzyły mi się raczej z anonimowymi typkami w internecie lub chamami na ulicach. Dziś chamstwo w całej swojej krasie wchodzi na salony. Ciekawe, czy ten pan odpowie za to szambo, które mu się ulało.

Wichury przechodzą, jakieś 120km/h, pościągałam skrzynki z kwiatami, czekam na burzę i gradobicia.

Wczorajszej notki nie ma, blogger zjadł, jedynie tytułem i zdjęciem pogardził.

niedziela, 1 października 2017

Strongmen nadciąga

Pech jak słoń.
Poszłam wczoraj po duże ciężkie zakupy. Wzięłam plecak, siatę i torbę na kółkach, co by zanieść wszystkie na raz nie przemęczając się.

No i kółeczko w torbie szlag trafił.

Wylądowałam z pełnym plecakiem na garbie, siatką na ramieniu, kartonem żwirku i torbą na kółkach na drugim ramieniu. Myślałam, że łapy mi odpadną...
Ale przynajmniej przyniosłam żwirek, koty mogą srać na wyścigi. Fajny żwirek, bielutki, drobniutki, zbrylający i pachnie pudrem dla niemowlaków. Mam nadzieję, że koty docenią.

Futrzaki mi wczoraj słodko zasnęły...